Ok, tytuł to żart, oszczędzę Wam kolejnego długaśnego podsumowania, szczególnie, że napisano już i lepsze, i gorsze.
Ograniczę się jedynie do napisania, że dla mnie ten rok należał zdecydowanie do microbloggingu (Twitter, Jaiku, polskie klony), a w Polsce do Naszej-Klasy.
Mam tylko nadzieję, że Internet nie wybuchnie tak całkowicie, a jak już, to że dobrze ułoży się na nowo. Cokolwiek miałoby to znaczyć.